Czcionka a font - istotne rozróżnienie

Pierwszy artykuł na blogu Typografia w praktyce dotyczy być może rzeczy prostej, błahej, nieistotnej - jak by to uznało wiele osób. Tymczasem wychodzę z założenia, że nigdy nic nie jest na tyle proste, by tego wciąż nie powtarzać. A nuż zawsze znajdzie się taki ktoś, komu ta wiedza się przyda i będzie dla niego tym milowym krokiem.

Czcionka i font?

Czcionka i font to w tej chwili pojęcia stosowane wymiennie. Jeśli chcemy być precyzyjni, to powinniśmy zrezygnować z terminu czcionka na rzecz fontu. Czy jednak jest to takie niezbędne? W tym artykule postaram się przedstawić różne niuanse związane z omawianą problematyką.

Czcionka

Przede wszystkim musimy rozróżnić pojęcia. Czcionka jest metalowym bloczkiem prostopadłościanu na którym znajduje się wypukła litera. Zbiór wszystkich czcionek, czyli liter ale również i całego materiału zecerskiego w skład którego wchodzą także spacje justujące znajduje się w kaszcie drukarskiej. Cały komplet różnych pod względem odlanych wielkości czcionek z materiałem zecerskim stanowi krój danego pisma.

Taką czcionkę odlewano z metalowych matryc np. miedzianych, na których trzeba było uzyskać wgłębną formę do odlania główki czcionki. Chciałbym zaznaczyć, że praca gisera wycinającego stempel była pracą niezwykle żmudną, trudną ze względu na materiał i nawet najmniejszy błąd był łatwo zauważalny w zestawieniu z innymi literami.

Font

A font? Font jest cyfrową postacią pisma z zachowaniem informacji o poszczególnych literach i znakach danego kroju pisma w postaci bitmapowej lub wektorwowej. Z tego też powodu każdy użytkownik komputera korzysta właśnie z cyfrowej postaci pisma, bo metalowych bloczków nigdzie nie znajdziemy w komputerze :) Trzeba też zaznaczyć, że w dziejach drukarstwa zamiana czcionki na font jest procesem rewolucyjnym i swego rodzaju doniosłym.
Czcionka jako podstawowy materiał drukarski znana była od początku masowego powielania tekstu. Późniejsze modyfikacje dotyczyły głównie sposobu odlewania czcionek jak słynny wynalazek Gutenberga, czy dużo późniejszego składu tekstu.
Dopiero font wyparł czcionkę powodując rewolucję w drukarstwie. Możemy powiedzieć, że drukarstwo stało się pierwszą dziedziną zinformatyzowaną.
Dziś czcionek nie odlewamy, tylko projektujemy fonty na specjalnie przygotowanych do tego programach komputerowych takich jak FontLab a dobrą praktyką stała się adaptacja najlepszych czcionek do cyfrowej postaci jak to ma miejsce w przypadku np. słynnego Garamond zaprojektowanego w XVI wieku i wydawanego kilka razy w postaci cyfrowej m.in przez Adobe w 1989 oraz 2000 roku w formie OpenType.

Synonimiczne zestawianie czcionki i fontu?

Takie rozróżnienie czcionki i fontu jakie przedstawiłem wyżej staje się na tyle czytelne, że nikt nie ma wątpliwości co do znaczenia tych terminów. Mimo to można się zapytać: dlaczego wiele osób font nazywa czcionką? Jedną z odpowiedzi słusznie często wysuwanej będzie błędne przetłumaczenie programu win95 na język polski w związku z czym błąd upowszechnił się na dobre. Teraz każdy użytkownik programu Word lub OpenOffice mówi o wielkości lub zmianie czcionki w systemie a nie o foncie. Co ciekawe - nazwy folderów nie zostały przetłumaczone - dlatego wciąż znajdziemy w komputerach katalog fonts C:\Windows\Fonts . Drugi argument jaki można postawić w tym przypadku, to przyzwyczajenie i prostota. Upowszechnienie w języku czcionki zamiast fontu sprawia, że nawet osoby z branży DTP posługują się czcionką na określenie fontu. Dlaczego tak się dzieje? Ma to miejsce najczęściej wtedy kiedy dochodzi do komunikacji z ludźmi z poza branży, czyli z klientem, osobami trzecimi, którzy nie koniecznie muszą wiedzieć co oznacza font, ale na pewno znają pojęcie czcionki. Czcionka jest zatem skrótem myślowym i to bardzo wygodnym, bo daje absolutną pewność porozumienia się z każdym a jak wiadomo język i komunikacja dążą do ekonomiczności. Czcionką posługują się nieraz osoby, które wiedzą, że ich rozmówca zna ten termin a mimo to w pewnych sytuacjach wolą użyć właśnie czcionki niż fontu. W tym przypadku ma to znaczenie raczej synonimiczne gdzie ciągłe używanie nazwy "font" może być stylistycznie niezręczne.

Podsumowanie

W artykule starałem się pokazać przede wszystkim różnice między czcionką a fontem tak by terminologia była oczywista. Praktyka życiowa pokazuje, że w codziennej komunikacji bardzo często posługujemy się terminem "czcionka" zamiast fontu, ale nie zawsze należy traktować to jako błąd. Błąd jest wtedy gdy użytkownik nie widzi różnicy między fontem a czcionką. Gdy jednak zdajemy sobie sprawę z tej różnicy, to możemy rozciągnąć termin czcionka tak by ułatwić sobie życie i ze względu na wygodę językową posługiwać się nim wymiennie, synonimicznie. Dla przykładu, ja sam często mówię czcionka zamiast font, bo tak łatwiej mi porozumieć się z innymi.

This entry was posted in . Bookmark the permalink.

3 Responses to Czcionka a font - istotne rozróżnienie

  1. Chciałbym się zapytać co z angielskiego oznacza "FONT" - bo tłumacząc na polski ponoć brzmi jak "CZCIONKA".

  2. Kolega Patryk tyle się napisał, a wystarczyło: czcionka do pojedynczy znak, font to zestaw czcionek o określonych cechach, zapisany elektronicznie w jednym pliku. Oba słowa (czcionka i font) występują w języku polskim.
    Tłumaczenie słowa font z angielskiego na polski to nie tylko "czcionka", ale także "zbiór", "źródło" i inne.

  3. raj says:

    A może ludzie dlatego mówią "czcionka", a nie "font", żeby uniknąć zachwaszczania języka brzydko brzmiącym anglicyzmem, jakim jest to drugie słowo?
    Ja osobiście w sytuacjach, kiedy ktoś przewrażliwiony ;) na to rozróżnienie, o którym tu piszesz, mógłby się przyczepić do słowa "czcionka", używam określenia "krój pisma".
    Bo przecież mówiąc o "czcionce" lub "foncie" zazwyczaj nie mamy na myśli METODY, jaką litery są tworzone - czy to fizycznymi czcionkami, czy za pomocą elektronicznego, cyfrowego fontu - tylko końcowy EFEKT, czyli obraz liter o określonym kształcie, a zatem właśnie określony krój pisma.

Leave a Reply